|
14 lutego 2009 r. w hotelu „Warszawa” w Augustowie odbyła się
Regionalna Konferencja Naukowo-Szkoleniowa dotycząca
nowoczesnych metod obrazowania w jaskrze. Organizatorem
spotkania była dr n. med. Elżbieta Jabłońska-Szadkowska,
kierownik okulistycznego centrum NZOZ Medica-Vision w Suwałkach,
a patronat naukowy nad nim przypadł w udziale mnie i Klinice
Okulistyki Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Dzięki
sponsorom przedsięwzięcia (firmom Alcon, Optopol i Medis)
możliwe stało się wkomponowanie w bogaty program
naukowo-szkoleniowy części praktycznej – cieszącej się dużym
zainteresowaniem – polegającej na warsztatach w zakresie
korzystania z OCT, GDX, HRT i pachymetrii. Konferencja
zakończyła się uroczystym obiadem, podczas którego toczyły się
ożywione dyskusje, z cennym udziałem przedstawicieli firm.
*
W dniach 13-14 marca 2009 r. ponad 800 uczestników wzięło
udział w zainspirowanej przez Sekcję Rogówkową PTO pierwszej,
absolutnie premierowej, Ogólnopolskiej Konferencji „Postępy w
diagnostyce i terapii schorzeń rogówki”. Zadania organizacyjnego
podjął się prof. dr hab. Edward Wylęgała, ordynator Oddziału
Okulistycznego Okręgowego Szpitala Kolejowego w Katowicach.
Oddział ten, jak zapewne większość okulistów wie, słynie – za
sprawą właśnie prof. E. Wylęgały – ze znakomitego poziomu w
dziedzinie diagnozowania chorób rogówki i ich wszechstronnego
leczenia, dlatego nieprzypadkowe było podjęcie trudu
zainicjowania spotkań rogówkowych przez zespół tego właśnie
ośrodka.
Obrady zaplanowano w Górnośląskim Centrum Kultury w Katowicach.
Trwały one wprawdzie tylko jeden sobotni dzień, ale były
poprzedzone całym dodatkowym dniem intensywnych kursów dla osób
zainteresowanych, które prowadzili najwybitniejsi polscy
okuliści w dziedzinie problemów rogówkowych. W ramach sobotnich
obrad zmieściło się 40 referatów, z czego dwie ostatnie sesje
dotyczyły operacyjnego leczenia rogówki, z demonstracją
ciekawych filmów włącznie. Wszystko to świadczy o intensywności
poczynań naukowych. Dodam, że od początku do końca dnia sala
wykładowa była po brzegi wypełniona uczestnikami Konferencji, a
to jest najlepszy dowód na właściwe rozszyfrowanie oczekiwań
słuchaczy.
Moja osobista refleksja jest taka, że leczenie chorób rogówki,
zwłaszcza chirurgiczne, jest prowadzone – w przeciwieństwie do
diagnostyki – tylko w ograniczonej części ośrodków w kraju.
Można mieć poważne wątpliwości co do dostępności tego typu
leczenia dla pacjentów, zwłaszcza w wymiarze ogólnopolskim.
Przypuszczam, że liczni okuliści w tzw. „terenie” nie zakładają
nawet podjęcia trudu, aby określone przypadki chorób mogły być
poddane nowoczesnej terapii. Większość okulistów traktuje
przewlekłe schorzenia rogówki jako stany raczej beznadziejne i
niewarte zachodu. Sama niedawno natknęłam się na przypadek
bardzo zaawansowanego, obustronnego stożka rogówki, dodam, że u
40-letniej pacjentki, która jest aktywnie pracującą nauczycielką
(Vod = lppo; Vos = 1/50 !!!), której tłumaczono, że (sic!) do
tej pory „źle patrzyła, za bardzo mrużyła oczy, przemęczała się”
i że to właśnie stało się powodem jej nieszczęścia. Powinna
mniej mrużyć oczy! Pojęcie „stożek rogówki” było jej zupełnie
obce. Przeżyłam szok, gdy mi opowiedziała swoją historię, ale to
jest najlepsza ilustracja skali problemu, a także zadań, które
stoją przed nami. O ile postępem w leczeniu zaćmy śmiało możemy
się szczycić, o tyle rogówka nadal stanowi poważne wyzwanie.
Katowicka Konferencja, inaugurująca cykl spotkań rogówkowych,
może spowodować przełom i posłużyć jako przysłowiowy kamień
węgielny dla akcji upowszechniania i standaryzacji leczenia
chorób rogówki w Polsce. Dlatego do tej marcowej daty 2009 roku
przywiązywałabym dużą wagę.
Wracając do uroków Konferencji dorzucę, że w piątek wieczorem
mogliśmy się napawać urodą i klimatem, a także znakomitą kuchnią
Zameczku Myśliwskiego w Promnicach – zaplecza wypoczynkowego
dawnych mieszkańców słynnego, przepięknego Zamku w Pszczynie.
Natomiast po obradach w sobotę zaplanowano znakomity spektakl
jednego aktora w Teatrze Korez pt. „Kolega Mela Gibsona”,
autorstwa Tomasza Jachimka. Aktorem, który wzruszył widzów do
łez, a także zmusił do śmiechu, był Mirosław Nanert. Tych,
którzy preferowali wrażenia muzyczne, bawił koncert Żeńskiej
Orkiestry Salonowej.
Zupełnie na koniec dodam, że organizator Konferencji, prof.
Edward Wylęgała, obdarował uczestników fascynującym,
anglojęzycznym, autorskim opracowaniem wydawniczym, stanowiącym
swoisty album OCT, pt. „Pole to Pole Optical Coherence
Tomoghraphy”. Edycja wspaniała, kolekcja fotograficzna
bezkonkurencyjna, dobór materiału wyśmienity. Gratulacje!
*
Po wielu latach automatycznego kojarzenia się siatkówki z
Poznaniem zaaplikowano okulistom terapię wstrząsową – tym razem
XXIX Sympozjon Retinologiczny zorganizowany został przez nową
przewodniczącą Sekcji Retinologicznej – prof. Krystynę Raczyńską,
kierownika Kliniki Chorób Oczu AM w Gdańsku – w jej
„mateczniku”, czyli właśnie w Gdańsku. Odbył się on w dniach
16-18 kwietnia 2009 r. w Filharmonii Bałtyckiej usytuowanej na
wyspie Ołowianka, vis-á-vis Starego Miasta, a konkretnie
naprzeciw słynnego Żurawia – dokąd przeprawialiśmy się promem
przez Motławę – oraz obok Hotelu Królewskiego, gdzie
zakwaterowano większość gości. Uroczyste otwarcie odbyło się we
czwartek o godzinie 1800 w Sali Koncertowej Filharmonii, a zaraz
po nim, w ramach programu artystycznego, mogliśmy upajać się
piękną muzyką filmową w wykonaniu Orkiestry Filharmonii oraz
poddać się nastrojom beztroskiej rozrywki serwowanej przez
kabarety gdańskie, m.in. kabaret Limo. Po występach odbył się
bankiet powitalny.
W Zjeździe wzięło udział około 1200 okulistów z Polski i z
zagranicy. Wykłady oraz kursy odbywały się w trzech salach
równocześnie, czasem więc trudno się było zdecydować, który
wariant naukowy wybrać. Stąd w niektórych miejscach zdarzały się
tłoki, w innych zaś – niedobory słuchaczy, ale w sumarycznym
rozrachunku wszyscy znaleźli dla siebie coś interesującego. Z
biegiem lat siatkówka nabrała cech takiego giganta
okulistycznego, że trudno czasem ogarnąć naraz wszystkie
zagadnienia z nią związane. Tematyka Sympozjum dotyczyła bardzo
rozległych kwestii, od klasyki w rodzaju retinopatii cukrzycowej
czy odwarstwień, poprzez fizjologię widzenia i coraz lepiej
poznawane procesy zwyrodnieniowe, do nowoczesnych metod
diagnostyki obrazowej i chirurgii witeroretinalnej. Z zakresu
diagnostyki dla chętnych zorganizowano także warsztaty
szkoleniowe.
Dwa dni intensywnych obrad były rozdzielone wieczorną,
rekreacyjną imprezą rozrywkową, na którą zostaliśmy zawiezieni
autokarami do Centrum Stocznia Gdańska, znajdującego się na
terenie historycznej Stoczni Gdańskiej im. Lenina, nieopodal
Placu Solidarności. W jej niesamowitym wnętrzu oprócz kolacji
oraz dyskoteki dla amatorów ruchu zorganizowano wspominki na
temat historycznych wydarzeń z okresu przełomu dziejowego w
naszym kraju, który przed laty z udziałem Lecha Wałęsy tam
właśnie się dokonał. Wyświetlony został film z tej epoki,
opatrzony ciekawym komentarzem. Poza tym pogoda na ogół dopisała
(z wyjątkiem nieprzyjemnych nadmorskich wichrów!), a specyficzna
i niepowtarzalna atmosfera Gdańska pozytywnie przypieczętowała
całość uroczystości.
*
W kwietniu 2009 r. ukazało się międzynarodowe wydanie pt. „Strabismus”,
którego edytorami są prof. Eric R. Crouch z USA i dr Ewa
Oleszczyńska-Prost z Polski. Autorami 25 rozdziałów,
obejmujących całość problematyki związanej z etiologią,
diagnostyką i leczeniem różnych postaci zeza, jest 34 okulistów
z USA, Hiszpanii, Włoch, Indii, Szwajcarii i Polski. Dr
Oleszczyńska-Prost jest nie tylko jednym z głównych edytorów,
ale także autorką 5 rozdziałów: „Zezy zbieżne”, „Zezy
rozbieżne”, „Ambliopia”, „Choroba zezowa” oraz rozdziału
poświęconego pamięci nestorki strabologii polskiej – prof.
Krystyny Krzystkowej – pt. „Wrodzone zespoły zaburzeń narządu
ruchowego oczu”. Ten ostatni rozdział został zredagowany
wspólnie przez dr Ewę Oleszczyńską-Prost i przez prof. Erica
Croucha. Książka ukazała się w ramach serii wydawniczej Instant
Clinical Diagnosis in Ophthalmology, firmowanej przez dr Ashoka
Garga i dr. Emanuela Rosena.
*
Aby nie nudzić się zbyt długo, już w końcu maja
(28-30.05.09.) można było uczestniczyć w kolejnym, już drugim,
spotkaniu pod hasłem „Okulistyka – nowa diagnostyka, nowe
terapie”, zorganizowanym ponownie przez prof. nzw. dr hab. Martę
Misiuk-Hojło, kierownika Katedry i Kliniki Okulistyki Akademii
Medycznej we Wrocławiu.
Tematy wiodące zjazdu to jaskra, choroby zapalne oczu i
siatkówka. Główne obrady toczyły się w Teatrze Polskim we
Wrocławiu, ale mniejsze sesje satelitarne, sponsorowane przez
firmy Alcon, Allergan i Bausch & Lomb, odbywały się na terenie
usytuowanego nieopodal Hotelu Scandic, gdzie w większości
kwaterowali goście zjazdowi. A było tych gości ponad 1400, w tym
wielu zagranicznych – z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch,
Belgii, Hiszpanii, Kanady i USA.
|
|
Czwartek to dzień kursów, na których dominowała tematyka
diagnostyczna, dotycząca badań obrazowych OCT i angiografii
fluoresceinowej oraz odnosząca się do chorób zapalnych błony
naczyniowej i powierzchni oka. Dopiero wieczorem przewidziane
było oficjalne otwarcie zjazdu, które – w połączeniu z bankietem
i zwiedzaniem wystaw – odbyło się w położonym bezpośrednio nad
Odrą Muzeum Narodowym. Najwięcej zainteresowania i emocji
wzbudziła wystawa strojów z epoki lat 20. i 30. XX wieku,
obejmująca także intrygujące elementy bieliźniane. Zaplanowane
rejsy statkiem po Odrze, by można było podziwiać Wrocław od
strony rzeki, nie wypaliły z powodu wprost tragicznej,
deszczowej i zimnej pogody, która złośliwie i z uporem
towarzyszyła nam do końca zjazdu, skutecznie obniżając nastroje
oraz uniemożliwiając podziwianie pięknego Wrocławia. Pointując,
pogoda była klasycznie kongresowa – sprzyjała wprawdzie
frekwencji na sesjach, za to w mniejszym stopniu sprzyjała
doznaniom poznawczym.
Pierwszy dzień był poświęcony jaskrze, która od lat uchodzi za
wrocławski stygmat. Na wstępie prof. Marta Misiuk-Hojło
przedstawiła 110-letnią historię wrocławskiej Kliniki
Okulistyki, mówiąc o dokonaniach kolejnych jej kierowników, z
akcentem na rolę ostatniego z nich – prof. Hanny Marii
Niżankowskiej, zwłaszcza w powiązaniu z uczynieniem z tej
kliniki jednego z najlepszych w kraju ośrodków jaskrowych. W
zgodzie z wrocławską tradycją w czterech piątkowych sesjach
ujęto zagadnienia z zakresu etiopatogenezy, nowoczesnej
diagnostyki, wskaźników progresji i leczenia, również
operacyjnego, jaskry. Osobiście zainteresowałam się prezentacją
prof. Andreasa Boehma z Niemiec, który przedstawił wyniki swoich
badań eksperymentalnych, pozwalających na uwidocznienie
poszczególnych komórek zwojowych siatkówki, będących w stadium
apoptozy. Proces apoptozy wzniecał on, wywołując wysokie
ciśnienie w oczach oraz stosując neurotomię. Znakując obumarłe
komórki na dnie oka, tworzył ich dokładne „mapy”. Możliwość
namacalnego oszacowania, jak znaczna jest destrukcja komórek
zwojowych i gdzie są one zlokalizowane, drastycznie odmieni
nasze możliwości diagnostyczne i prognostyczne, przypuszczam, że
nie tylko w jaskrze.
W piątkowy wieczór uczestnikom zaoferowano bogatą ofertę
rozrywkową, mogli wybrać jeden spośród 3 zaproponowanych
spektakli teatralnych, mogli uczestniczyć w kolacji koleżeńskiej
w oprawie muzycznej w klubie STUDIO, a mogli też wziąć udział w
„poważniejszej” kolacji zaplanowanej w oryginalnej restauracji,
urządzonej w historycznej, elegancko i nowocześnie
wyremontowanej Wieży Ciśnień. Każdy mógł znaleźć coś optymalnego
dla siebie. I gdyby nie wspomniana, beznadziejna pogoda, zjazd
można by było uznać za niezwykle atrakcyjny pod każdym względem.
*
W dniach 14-17 maja 2008 r. w przepięknej Nicei we Francji
odbył się IX Kongres EURORETINA. Z referatami i wykładami
zaprezentowały się najwybitniejsze autorytety ze Stanów
Zjednoczonych, Europy i Azji. Spośród poruszanych zagadnień na
czoło wysunęły się aktualne zagadnienia chirurgicznego leczenia
chorób siatkówki, zwłaszcza tych spowodowanych cukrzycą.
Przedstawiona też została zupełnie nowa teoria na temat
patogenezy zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem, przyjmująca
za punkt wyjścia nieprawidłowości w strukturze ciała szklistego
– jakby zaczęto poszukiwać źródeł choroby „po drugiej stronie
siatkówki”. Bazując na takim założeniu, zaprezentowano też
wstępne rezultaty leczenia witreoretinalnego AMD.
Na nieco mniej wyeksponowanym miejscu uplasowały się
zagadnienia, takie jak najnowsze wytyczne w leczeniu zapaleń
wenątrzgałkowych oraz nowotworów gałki ocznej. Analizowano
również znaczenie nowych technologii w diagnostyce schorzeń
siatkówki oraz w leczeniu farmakologicznym tylnego odcinka gałki
ocznej. Do informacji podtrzymujących wagę leczenia AMD metodami
iniekcji doszklistkowych anty-VEGF można by było dodać inną,
innowacyjną, a pochodzącą ze słynących z pionierskich idei
ośrodków w Hiszpanii – na temat nowych koncepcji co do leczenia
suchej postaci AMD, traktowanej dotąd na ogół po macoszemu.
Po raz kolejny Kongres EURORETINA okazał się doskonałym miejscem
wymiany poglądów na temat najnowszych trendów nowoczesnej
okulistyki.
*
W okresie 13-16 czerwca 2009 r. można się było zintegrować z
europejskimi środowiskami okulistycznymi podczas The 17th
Congress of the European Society of Ophthalmology. SOE 2009
odbyło się tym razem w Amsterdamie, a udział w nim wzięło
podobno 4000 osób. Za miejsce obrad posłużyło wspaniałe,
przestronne i niezwykle nowoczesne amsterdamskie centrum
kongresowe RAI.
W piątek 12 czerwca realizowany był program licznych kursów
doskonalących dla młodych okulistów. Uroczyste Opening Ceremony
zorganizowano w sobotę o 1015 w największej auli RAI, co nie
oznacza, że dopiero później rozpoczęły się obrady. One trwały
już od 815 rano. Natomiast uroczystości otwarcia dokonał
Prezydent SOE – profesor Gabriel von Rij. Spotkanie z profesorem
van Rijem stanowiło dla mnie szczególne przeżycie, ponieważ
przed laty, jeszcze w okresie przedhabilitacyjnym, spędziłam w
ramach stypendium kilka tygodni na kierowanym przez niego
Oddziale Okulistycznym w przepięknym, nowoczesnym szpitalu w
Gröningen. Profesor pełnił wówczas funkcję skarbnika SOE.
Szkolenie to kojarzy mi się o tyle miło, że mogłam tam
autentycznie, osobiście asystować do operacji. Natomiast
profesora van Rija wspominam jako niezwykle sympatycznego,
ciepłego i życzliwego człowieka, który bardzo mi pomógł
„wciągnąć się” w tajniki korzystania z nowoczesnej biblioteki,
bezcennej dla mnie wówczas w stadium przygotowywania pracy
habilitacyjnej. Ponadto udział w uroczystości otwarcia miał też
były prezes fundacji Batorego (z której dobrodziejstw dla krajów
Europy Wschodniej również kiedyś korzystałam) – Zdenek J. Gregor.
Jako poprzedni medalista Charamis Medal przedstawił on zasługi
kolejnego nominowanego – profesora Richarda Collina.
Element rozrywkowy ceremonii otwarcia stanowił koncert
fortepianowy w wykonaniu duetu złożonego z dwóch braci – młodych
chłopców w wieku 11 i 15 lat. Dali oni rewelacyjny koncert na
jednym instrumencie, wzbudzając ogromny aplauz widowni.
Sesje naukowe odbywały się jednocześnie aż w 10 różnych salach,
większych i mniejszych, codziennie w godzinach od 815 do 1800,
oczywiście z przerwami na kawy i lunche. Stąd klasyczny,
frustrujący dylemat uczestników zjazdów tej rangi – które
posiedzenie wybrać? Który temat i w czyim wydaniu? A może
ciekawsze okażą się sesje filmowe? Bo przekrój tematyczny
obejmował chyba wszystkie możliwe zagadnienia okulistyczne i nie
sposób było brać udział we wszystkich prezentacjach. W związku z
tym miałam pewien kłopot z wyłuskaniem najciekawszych wątków czy
trendów. Odniosłam wrażenie, że dość aktywnie promuje się
„operacyjne” leczenie różnych wewnątrzgałkowych przewlekłych
stanów zapalnych, a także zmian siatkówkowych o charakterze np.
obrzęku plamki (z naciskiem na jego zapalne tło), implantami
przezściennymi typu depo, zawierającymi stopniowo wydzielany i
systematycznie, długotrwale, pod kontrolą aplikowany
dexamethazon, czy inne preparaty farmakologiczne. Wśród
wykładowców i zwolenników takiego trendu dominowali
przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, ale też Niemiec i Izraela.
Ciekawe były również filmy obrazujące różne operacje
przeszczepów rogówkowych, imponujące kunsztem operacyjnym
wykonawców (zwłaszcza z Singapuru). Zainteresowana
neurookulistyką spędziłam trochę czasu na sesjach
neurookulistycznych, w tym dotyczącej przypadków „ostrych” (Emergencies
in neuro-ophthalmology). Oprócz klasycznych przykładów
związanych z obrzękiem tarczy nerwu wzrokowego czy bolesnym
wytrzeszczem (prace ze Szwajcarii, Szwecji i Holandii) omawiano
nagłe porażenia nerwu okoruchowego, z położeniem nacisku na ich
przyczyny (bardzo ciekawa prezentacja z Izraela). Z
przyjemnością też wysłuchałam wykładu z Wielkiej Brytanii na
temat niezwykle szczegółowej diagnostyki okulistycznej – w
powiązaniu z zależnym od niej późniejszym doborem metod leczenia
– różnych typów zwężeń tętnicy szyjnej wewnętrznej,
uwzględniającej „wysokość” zwężenia. W prezentacji wykorzystano
bardzo dobrą dokumentację fotograficzną badań obrazowych.
Demonstrowano leczenie za pomocą stentów, ale z podkreśleniem,
że ich stosowanie jest wskazane tylko w przypadku określonych (a
nie wszystkich) zwężeń tętnicy – a, o ile wiem, zastosowanie
stentów stanowi obecnie zalążek poważnej dyskusji na temat coraz
powszechniejszego ich wykorzystywania w leczeniu niedrożności
tętnicy szyjnej. Oczywiście nie zabrakło też na zjeździe prac z
zakresu szeroko pojętej diagnostyki jaskry, diagnostyki i
leczenia AMD oraz zespołu suchego oka. Sądząc po tytułach, sporo
uwagi poświęcono też genetycznym aspektom różnych chorób
okulistycznych.
Niestety, zrezygnowałam z niedzielnego Welcome Party, nie brałam
też udziału w poniedziałkowym balu. Za to zwiedziłam wspaniałe
Muzeum Van Gogha, największe narodowe RIJKS Muzeum, m.in. ze
sztuką Rembrandta, a także Muzeum Diamentów, Muzeum Tortur oraz…
Muzeum Seksu w słynnej dzielnicy czerwonych latarni. Miły
wieczór spędziłam również w urokliwym, satelitarnym miasteczku
Amsterdamu – Harlemie. O niepomiernych zyskach w postaci
poznania różnych ciekawych ludzi z całego świata nawet nie
wspominam, bo to jest fundamentalny i nieodzowny walor takich
międzynarodowych spotkań.
Z. M PS Przypominam adres e-mail:
mariakzo@umwb.edu.pl
|
|