|
W dniu 17.03.2003 roku zmarła dr med. Barbara Helena Domżał
z domu Łuczak, okulistka Łódzkiej Akademii Medycznej, Centralnego Szpitala Klinicznego
Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie i konsultant w Wojewódzkiej Poradni
Specjalistycznej w Warszawie.
Urodzona w 1929 roku w rodzinie inteligenckiej (ojciec adwokat), doznała cierpień związanych
z II wojną światową. W czasie okupacji od 13. roku życia pracowała w fabryce Poznańskiego
w Łodzi jako tkaczka. Jej ojciec, działacz konspiracyjny w AK, został uwięziony i wysłany
do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.
Po wojnie uczęszczała do gimnazjum i liceum, gdzie złożyła maturę. Po zdanym
egzaminie w 1948 roku dostała się na studia lekarskie w Akademii Medycznej w Łodzi, które
ukończyła w 1953 roku. Rozpoczęła pracę w Klinice Okulistycznej Łódzkiej Akademii
Medycznej, kierowanej przez profesora Janusza Sobańskiego. Tu w 1966 roku uzyskała
stopień naukowy doktora medycyny.
Zamężna od 1950 roku, przeniosła się z rodziną do Warszawy, ponieważ jej mąż, mjr
doc. dr med. Teofan Domżał, został powołany w 1964 roku na stanowisko kierownika
Kliniki Neurologicznej Wojskowej Akademii Medycznej w nowo powstałym II Centralnym
Szpitalu Klinicznym przy ulicy Szaserów. Kierował kliniką przez ponad 30 lat, osiągając
stopień pułkownika i tytuł profesora. Doktor Barbara Domżał pracowała w Klinice Chorób
Oczu tego szpitala na stanowisku adiunkta, interesowała się neurooftalmologią. Była
autorką 20 prac naukowych i przygotowywała się do habilitacji. Nie zrealizowała jednak
zamierzeń i odeszła ze szpitala do Wojewódzkiej Poradni Specjalistycznej na stanowisko
konsultanta okulistycznego.
Po przejściu na emeryturę nadal pracowała, ceniona i lubiana przez kolegów lekarzy
oraz pacjentów, niezwykle pedantyczna, pracowita, pogodna i skromna. Brała czynny udział
w życiu Polskiego Towarzystwa Okulistycznego, uczestnicząc w jego Zjazdach. W 1990 roku
zamieszkała w Wesołej koło Warszawy i tu gromadziła rodzinę na wspólnych
niedzielnych obiadach. Oprócz pasji naukowych jej cechą była ciekawość życia i świata
- lubiła podróżować i zwiedziła wiele krajów. Zawsze była pełna optymizmu i
energii, nawet w ciężkiej chorobie nie skarżyła się na nic. Przyjmowała cierpienia z
godnością, umierała w ciszy i spokojnie. Zmarła 17 marca 2003 roku w Wojskowym
Instytucie Medycznym. Jej prochy spoczęły na cmentarzu kościelnym w Wesołej 25 marca
2003 roku.
|
|
Pozostawiła w żałobie rodzinę: męża, jedyną córkę
- neurologa, zięcia - profesora chirurgii, dwóch wnuków, z których starszy jest
informatykiem, a drugi kończy studia medyczne, siostrę - lekarza kardiologa w Łodzi.
Zostawiła z niewymownym żalem nas, okulistki i okulistów, którzy ją znali, i którym
pozostanie po Niej jedynie wspomnienie osobliwego ciepła i życzliwości, koleżeństwa i
fachowości. Zostawiła w smutku swych pacjentów, którzy już do Niej nie zwrócą się
w chwili potrzeby.
Cześć Jej Pamięci!
Andrzej Stankiewicz
|
|